Półmaraton Wojtka w Oleszycach 2016

3-ci Oleszyce Półmaraton według Wojtka Pietrzyka.

Krótko i zwięźle.
Zachęcony udanym występem przed rokiem, ponownie wybrałem się na wschód do Oleszyc
Dystans 21,097 km. Startujemy.
Obserwuję faworytów, którzy rozpędzają się bardzo wolno, a ja się ich trzymam. Wyskoczyłem na moment na przód i przez pół minuty czułem się liderem. Pierwsze kilometry ledwo poniżej tempa 4 min/km (większość leśną drogą). W końcu wraca asfalt. Trzech ścigaczy włącza wyższy bieg schodząc z prędkością na pułap 3:30min/km. Jeszcze nie dziś – pomyślałem i wraz z Mateuszem zostajemy nieco z tyłu. Nie obijamy się jednak. Tempo poniżej 3:40 to do niedawna był dla mnie półmaratoński kosmos. Ale nie dziś.
Nieco za półmetkiem zrywa się jednak wiatr i nogi obracają się nieznacznie wolniej , ale nie tylko nam. Trzeci w stawce jest dwieście metrów z przodu. Na piętnastym kilometrze postanowiłem spróbować pogoni. Starałem się bardzo, ale on też się mocno starał. Ja miałem moc, ale on też ją jeszcze zachował. I choć chęci były wielkie, nie dogoniłem, wbiegając na metę jako czwarty z czasem 1:18:34 ze stratą 15 sekund do podium. Wynik sprzed roku poprawiony o 40 sekund, choć warunki trudniejsze. Zwycięstwo w kategorii i nie byle jaka „Walentynkowa” statuetka w nagrodę.
Już planuję przyjazd w to miejsce za rok.