MATEUSZ MORAWA

(1979) Od małego byłem mocno usportowiony: piłka nożna, siatkówka, rower, narty, pływanie ale nigdy stricte biegi. W 1996 roku zrobiłem prawo jazdy na motocykl i wtedy zaczęła się moja największa życiowa pasja która zakończyła się niestety tragicznie w 2012 roku. Życie lekarzom udało się uratować, ale lewej ręki już nie. Przez 3 lata moja aktywność ograniczyła się do rehabilitacji. Od 2015 roku zacząłem stopniowo wracać do sportu… najpierw narty, potem rolki, nurkowanie i… bieganie. Pierwsze zawody (Świetliki lato 2015) po 2 tygodniach treningów z endo przebiegnięte jeszcze w temblaku spowodowały że złapałem bakcyla. Po tym starcie udało mi się nabyć „oprzyrządowanie Robocop’a” które dość istotnie usprawniło moje bieganie. Pojawiły się kolejne starty (półmaraton Wielicki po 3 miesiącach treningów), kolejne plany (maraton) i bardziej metodyczne działania treningowe. Już w styczniu 2016 przeczytałem o Lachoteam (nawet założyłem konto na forum ale nie dostałem dostępu :P ). Pierwszy kontakt został nawiązany podczas przygotowań do Cracovia Maraton 2016 a potem już poszło z górki. Jak na razie „życiówki” są praktycznie za każdym startem i to mnie motywuje. Liczę że kiedy się skończą to właśnie Lachoteam jako grupa zostanie moją zastępczą motywacją. Najbliższe plany to korona maratonów… jeszcze tylko 3 ;)