Z BIEGIEM MYŚLI

zmora
ZMORA BIEGOWA

Obiecuję, uroczyście obiecuję przynajmniej z częstotliwością raz na pół roku zamieścić w tej zakładce jakiś mini felieton. Spisywać te wszystkie rozbiegane myśli, pseudo filozoficzne – ale jakże istotne przy każdym kroku – bełkoty, obserwacje a przede wszystkim tematyczne dywagacje biegacza-artysty. Bo artysta biegacz to trochę inna kategoria biegacza. Niby udaje, że nie przywiązuje wagi do technicznych aspektów treningów – miota nim przecież odwieczny bunt wolności – a z drugiej strony w pełni potrafi się w tym bieganiu zatracić. Odbiera to bieganie również poza naturalnymi zmysłami; tajemniczym „trzecim okiem”. maleLOGO-OK

Run-grafomanie: NAWIERZCHNIEPIERWSZE KROKI autor: Arti Grabowski

Dodaj komentarz